ziotemysli.pl

Produktywność

Jak pokonać lenistwo? Jak się wziąć do roboty? - lenistwo, brak motywacji, wymówki, usprawiedliwienia, perfekcjonizm, słaba motywacja

Jak pokonać lenistwo? Jak się wziąć do roboty?

Są dni, w których dosłownie nic Ci się nie chce. Jak wtedy pokonać lenistwo i wziąć się do roboty, mimo braku motywacji, zniechęcenia czy złego samopoczucia? Jak zmusić się do wysiłku, nawet gdy masz słabszy dzień?

Każdemu zdarza się słabszy dzień. Zmęczenie, brak snu, stres, zniechęcenie – powody są różne i w sumie mało istotne. Po prostu zdarzają się takie dni, gdy nic nam nie idzie. Co wtedy robić, jak samego siebie zmusić do działania? Świat przecież nie będzie czekał, aż będziesz w super formie. Jak pokonać lenistwo? Jak wziąć się do roboty nawet wtedy, gdy czujesz się całkiem pozbawiony sił czy ochoty?

Szukanie wymówek i usprawiedliwień

W takie dni bardzo trudno jest powiedzieć sobie – zrobię to i to, i po prostu to zrobić. W takie dni wymyślamy setki wymówek. Przecież nie ma sensu, abym w takim stanie podchodził do ważniejszych zadań, prawda?

Otóż nie. To są tylko puste usprawiedliwienia dla naszego lenistwa. Ludzie, którzy cokolwiek w życiu osiągnęli nie zrobili tego dlatego, że zawsze byli w świetnym nastroju do pracy, ale dlatego, że potrafili wycisnąć z siebie więcej także i wtedy gdy całkiem im nie szło.

Perfekcjonizm jako wymówka dla lenistwa

Często mówimy sobie, że nie ma sensu pracować, jeśli nie możemy być w 100% efektywni. Że nie ma sensu nawet zaczynać, jeśli nie czujemy się na siłach, aby zaplanowane zadania wykonać tak dobrze jak byśmy sobie tego życzyli. Zakładamy z góry, że skoro tak trudno nam się wziąć do roboty, to zrobimy ją byle jak. Ale to nieprawda.



Tak naprawdę to przemawia przez nas lenistwo, i to lenistwo właśnie musimy w sobie pokonać. Bo najłatwiej jest powiedzieć sobie, że dziś to nie ma sensu. A tak na poważnie to jedyne, co na pewno nie ma sensu, to szukanie usprawiedliwień dla samego siebie i przed samym sobą. Bo nawet jeśli uda Ci się oszukać samego siebie, to z czasem sam będziesz tego żałował.

Lepiej zrobić coś w 50% procentach, czy nawet w 10% niż nie zrobić wcale. A tak naprawdę, chodzi o to, by coś w ogóle zacząć robić. Gdy już zaczniesz, zobaczysz, że będziesz chciał skończyć. I nawet jeśli zajmie Ci to więcej czasu niż gdybyś był pełen energii, to zawsze posuniesz się trochę do przodu.

Jak się wziąć do roboty gdy naprawdę nam się nie chce?

Pierwsza rzecz to przestać szukać wymówek i pogodzić się z tym, że nie musimy wszystkiego robić idealnie. Może są zadania, które wcale nie są tak wymagające? Może nie rób całości, a tylko zrób jakąś część? To nie sztuka wykonywać swoje zadania, gdy jesteś w super nastroju. Sztuką jest robić to wtedy, gdy jesteś w słabej formie. To nie jest kwestia motywacji. To jest kwestia lenistwa i tego, czy zdołasz je pokonać.

Nie zastanawiaj się nad tym, jak Ci pójdzie. Nie myśl, czy to co masz do zrobienia jest łatwe czy trudne, czy jesteś w stanie, czy zrobisz to dobrze, czy źle. Zacznij robić. Nawet jeśli nie będziesz dziś zadowolony z efektów, zawsze możesz poprawić to co zacząłeś. I mniej Ci zostanie do zrobienia.

Jak być efektywnym pomimo zmęczenia?

Nawet gdy jesteś zmęczony możesz pracować bardzo efektywnie. Oczywiście, jeśli wykonujesz pracę, od której zależy czyjeś życie czy zdrowie, lepiej nie ryzykować. Ale mówimy tu o zwykłych, codziennych zadaniach, nauce, pracy za komputerem, porządkach domowych itp. , itd. Także o zwykłych “pierdołach”, które same się nie zrobią, a których jakoś nigdy nie chce się nam robić.

Tak naprawdę chodzi o to, by po prostu zacząć działać. Gdy już coś zaczniesz, bardzo będziesz chciał to skończyć. To rzecz dowiedziona naukowo, znana jako tzw. efekt Zeigarnik. Najtrudniej jest zacząć. Potem już idzie samo.

Jeśli podobał Ci się ten artykuł nie zapomnij podzielić się nim ze znajomymi